20.6.12

urgh.

Ależ cudowna rocznica. Nie wiedziałam, że takie coś można powtórzyć. Dlaczego ja jeszcze jestem w stanie egzystować na tym świecie? Niech ktoś mi odpowie na to pytanie, bo ja nie potrafię. Budzę się nad ranem i właściwie ciężko mi wskazać co tak naprawdę było tego główną przyczyną. Czy ten okropny ból, z powodu którego muszę cierpieć za karę, z własnej głupoty. Czy może fakt, że ktoś nie może spać w nocy i tak sobie chodzi z pokoju do łazienki. Z łazienki do kuchni. Z kuchni do łazienki. Z łazienki do pokoju. Z pokoju do kuchni. I tak w kółko. Dobrze, że jeszcze było cicho. Dopiero dzień się musiał zacząć. Kolejne szczęknięcia zamka. Kroki za drzwi. Wyjdź. Wróć. Zrób to, co tak bardzo niszczy Ciebie i przy okazji wszystkich w okół. Jak bardzo psychika ludzka potrafi być słaba. Nie wierzę w to, co widzę. A może w to co słyszę. Albo w to co czuję? Sama już nie wiem. Odbieram to prawie wszystkimi swoimi zmysłami i nie wierzę. A może nie chce? I jeszcze usłyszałam takie żałosne słowa. To były chyba najżałośniejsze słowa jakie kiedykolwiek usłyszałam. Nikt nie ma dobrze. Taka jest prawda. Egzystencja każdego człowieka stąpającego po tej ziemi ma jakieś wady. Ale ja mam wesoło, prawda? Najpierw tryskam tu takim optymizmem, że osoba mająca w tym samym czasie doła mogłaby mi chyba wtedy dać w twarz, a teraz sama mam ochotę obrażać każdego kogo spotkam na swojej drodze. Chociaż w sumie to nie. Teoretycznie jest dobrze. Nie pokazuję na siłę jak bardzo mi źle, bo nie jest mi źle. Ale jednak dobrze tak siąść z kimś i opowiedzieć co na duszy mi leży.

MAMO, KOCHAM CIĘ, WRACAJ.

2 komentarze:

  1. pamiętaj, żeby nigdy nie okazywać nikomu, że jest Ci źle, żyjemy w takim świecie, że nawet najlepszy przyjaciel może okazać się fałszywy i wykorzystać wszystko przeciwko Tobie. życzę Ci cierpliwości i aby w końcu mama wróciła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bzdura. Jeśli człowiek wychodziłby z założenia, że każdy, komu się zwierzy, może okazać się fałszywy, to nie ufałby nikomu, nawet własnej rodzinie. I co wtedy? Ma się udusić od tych negatywnych emocji i uczuć, które go przytłaczają? Fakt, bywają przypadki, że ktoś wykorzystuje jakieś informacje przeciwko nam, ale na pewno takiej osoby nie można wtedy nazwać przyjacielem. Przyjaciel to ktoś, komu możemy ufać. Przyjaźń buduje się latami. Wszyscy potrzebujemy mieć do kogo otworzyć usta. Bywa, że ludzie dzielą się nawet z obcymi swoimi smutkami i nie myślą o tym, czy ktoś ich potem zniszczy. Chcą, aby ktoś ich wysłuchał. Jeśli powiemy komuś, że boli nas życie, jak to wykorzysta przeciwko nam?
      "Żyjemy w takim świecie." Co to za usprawiedliwienie? Nie możemy wrzucać wszystkich do jednego worka, uogólniać. Niezależnie od tego, w jakim świecie żyjemy, ludzie są różni. Jeśli zaczniemy tracić wiarę w istnienie dobrych dusz, staniemy się osobami z naszych negatywnych wyobrażeń.

      Ahiru, choć notka powstała już kilka miesięcy temu, to życzę, abyś spotkała na swojej drodze ludzi, którzy będą dla Ciebie oparciem, takim jak mama.

      Pozdrawiam,
      K.

      Usuń