2.6.12

beg.

Żebranie na ulicy zawsze spoko. Napisz na kartce 'Zbieramy na bilet do Japonii i Korei Płd.', siedź na opolskim rynku w sumie przez cztery godziny i zbierz 28,50 zł. Nikt w ogóle nie spodziewałby się takiego wyniku, także okazuje się, że jednak ludzie są naprawdę hojni i pomimo, iż w ogóle Cię nie znają, wspierają Cię w dążeniu do obranego przez Ciebie celu. Okazuje się, że ludzie wcale nie są tacy źli, tylko trzeba trafić na odpowiednich. Zaczepił nas starszy Pan, który opowiadał, że będąc w naszym wieku wybrał się w podróż po Korei Południowej. I nam także tego życzy, wierzy, że nam się uda. Rozmawiałyśmy z osobami, które podzielają nasze zainteresowania i również się nam dorzucali. Niektórzy wykręcali się brakiem drobnych, ale widać było, że mieli chęci, aby też nas jakoś wspomóc. Mało zdarzyło się takich, którzy by wdali się w jakąś bezsensowną dyskusję na temat tego, PO CO my tam właściwie chcemy jechać. Pominiemy grupę ćpunów, którzy na dodatek chcieli nam te pieniądze ukraść i jakiegoś upierdliwego, starego mężczyznę. To ciekawe, kiedy spotyka się na swojej drodze 93 letnią kobietę, która, gdyby nie fakt, że musi iść kupić sobie jeszcze coś do jedzenia (o czym mówiła nam przez jakieś 15 minut), opowiedziałaby najchętniej całą historię swojego życia. Trochę zmieniłam swoje nastawienie do świata i od razu poczułam się szczęśliwsza. Chciałabym, żeby przynajmniej do końca wakacji było tak jak jest. Nawet jeżeli tracę czas, to lepiej jak w taki sposób, niż jakbym miała całymi dniami bezczynnie przesiadywać przed komputerem. Nie lubię takiego totalnego nieróbstwa.

I feel, I feel fantastic.
Zakochałam się. ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz