26.11.11

pff.

Moja wrażliwość też ma czasem swoje granice. A to że z zasady jestem spokojna, nie świadczy wcale o tym, że nie potrafię się zdenerwować. Jeśli bym bardzo chciała, to mogę w każdej chwili nakrzyczeć na każdego z was, jak tylko ktoś doprowadzi mnie do stanu, bym rzeczywiście miała to zrobić. Ale nie robię tego bo nie chcę w ten sposób stracić jakiegoś wzajemnego szacunku. Okazuje się, że ludzie ambitni, którzy wiedząc, że mają zadane coś ważnego do szkoły, pilnie się uczy i to czyni ich takimi inteligentnymi w innych dziedzinach wcale nie są tacy inteligentni. Czerpiemy wiedzę z książek czy innych źródeł, czasem wydaje nam się też, że jak trochę przeżyliśmy, to jesteśmy świetnymi psychologami. To że ktoś miał podobny problem, to nie znaczy, że mi pomoże takie samo rozwiązanie. Ten typ o którym wspomniałam nie rozumie aluzji ani ironii. Spotkałam się z paroma takimi przypadkami i pod tym względem nie potrafią rozpoznać momentu kiedy ktoś z czegoś kpi lub szydzi. Czasem nawet mylą te pojęcia. Nie próbuj na siłę wciskać jakichś psychologicznych gadek podczas kiedy sam masz jakiś durnowaty problem ze sobą i prosisz o radę, wiedząc, że i tak nie zostanie Ci ona udzielona. Nie lubię kiedy ktoś dzieli się swoimi bliżej nieokreślonymi problemami, a gdy chcesz, żeby ten ktoś Ciebie wysłuchał to słyszysz tylko pełne zobojętnienia mhm lub aha, aczkolwiek nie tylko w tym temacie się z nimi spotykasz. Jeżeli nie umiesz rozmawiać, to może w końcu się tego naucz. Człowiek, który nie jest komunikatywny nie powinien przebywać z innymi ludźmi bo tylko irytuje ich swoją obecnością. Stoisz sobie, ale jesteś wśród nas tylko ciałem. Obudź się i przestań śnić. Bezsensowne marzenia, z których już raz się zrezygnowało nie mają dalszego sensu. Po co wchodzić dwa razy w to samo gówno? Po co zadręczać się kimś kto ma cię gdzieś? Ludzie, zacznijcie się nad sobą zastanawiać. Czasami, pomimo poziomu inteligencji jaki potraficie osiągnąć poprzez czynne przeglądanie różnych źródeł informacji wcale nie czyni Was inteligentnymi. Zachowania niektórych są czasem bardziej żałosne i dziecinne niż osób, które na tą naukę mają wywalone. Niektóre dowcipy wymyślone na poczekaniu naprawdę nie są zabawne.
Od pewnego czasu ludzie mnie denerwują. Nie wszyscy, ale jest parę takich jednostek.
Przejdzie mi. Wiem, że nikt nigdy nie będzie się zachowywał tak jak ja bym tego chciała, ale niektórzy naprawdę czasem przesadzają.
Jasne, problemów nie powinno się ze sobą porównywać, ale są takie powody, które naprawdę są żałosne.
Ja też byłam żałosna.
A może nadal jestem?
Może ktoś też teraz tak siedzi i wyzywa mnie bo jestem taka, taka, taka i marudzę zamiast wziąć się w garść.
Nieważne.
Ja narzekam na innych, to niech inni narzekają na mnie.
Nie bierzcie tego do siebie, to taka ogólna opinia na temat ludzkich zachowań. Moje spostrzeżenia lub coś w ten deseń.

I wish fly away.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz