10.1.18

Dzień Dobry w Nowym Roku.

Mamy dziesiąty dzień Nowego Roku, a ja już siódmy dzień tegoż roku męczę się z katarem. Z jednej strony miałam dobry pretekst, by drugiego stycznia nie iść do pracy i ogromne szczęście, że lekarz do którego się wybrałam, wystawił mi wtedy zwolnienie do piątku włącznie. Jak się jednak okazało, nie muszę się już tak tą pracą przejmować, gdyż ten miesiąc jest moim ostatnim miesiącem pracującym. Tak się właśnie zaczął ten cudowny 2018. Nie ukrywam, że i tak chciałam zmienić tę pracę, ale znowu wyszło na to, że to nie ja jestem osobą, która dziękuję i odchodzi, a to mi dziękują. Już po raz trzeci odkąd zaczęłam pracować w tym kraju tak jak na przeciętnego człowieka przystało. Staram się nie myśleć o sobie jako o najgorszym człowieku na świecie, a jednak tak się czuję. Wychodzi na to, że z moim charakterem i podejściem do życia w żadnej pracy nie zagrzeję miejsca dłużej niż te kilka miesięcy. Jest mi trochę przykro, lecz jednocześnie te wszystkie sytuacje faktycznie dają mi do myślenia. W październiku tego roku kończę 25 lat, więc wypadałoby w końcu nad sobą popracować. Niby uważam się za takiego introwertyka, a jednak gdy analizuję swoje zachowania w rozmaitych sytuacjach, okazuję się być typem takiej osoby, których introwertycy nie lubią. A przynajmniej ci introwertycy, których znam z Internetu. 

Czy mam jakieś postanowienia na Nowy Rok?
Stać się lepszą osobą.
I nauczyć się japońskiego.


さよなら